W Chinkalni w Poznaniu gruzińskie chinkali grają pierwsze skrzypce, ale menu prowadzi znacznie dalej: od chaczapuri po adżarsku i megrelsku po odżachuri, czanachi, charczo oraz kurczaka po czkmerulsku.
Na początek można zamówić chinkali z mięsem, serem albo ziołami, a do tego przystawki, sałatkę i gruzińską lemoniadę. Są też desery, w tym bakława, domowe wino, piwo i wina gruzińskie. Opcje wegetariańskie pozwalają złożyć pełny posiłek także bez mięsa.
To miejsce na niespieszny obiad, kolację ze znajomymi albo prosty test kuchni gruzińskiej: chinkali je się rękami, a personel pomaga wyjaśnić, jak najlepiej podejść do dań z menu. Można usiąść w środku lub w ogródku, przyjść z psem, zamówić jedzenie na wynos albo skorzystać z dostawy.
Lokal należy do sieci Chinkalnia, której nazwa pochodzi od charakterystycznych gruzińskich pierożków. Wizyta przy Klasztornej 26 może więc zacząć się od kilku chinkali, a skończyć na odkrywaniu mniej oczywistych smaków, takich jak czanachi czy kurczak po czkmerulsku.